Zdjęcia z Chios i nie tylko

4.VII-30.IX 2008

powrót na stronę główną

31.VII.2008 - galeria z sobotniej wycieczki - głównie Pyrgi

Wycieczka była samochodowa (wypożyczony pożeracz szos marki KIA). Tym środkiem transportu w ciągu godziny można dostać się z miasta Chios praktycznie do dowolnego miejsca na wyspie. My pojechaliśmy na południe. Pierwszym dłuższym przystankiem było miasteczko Pyrgi. Charakterystyczne są tam budynki, które najpierw pokryto szarym tynkiem a następnie pomalowano na biało. Później przez zdrapywanie białej farby stworzono przeróżne wzory i obrazy na ścianach. Wszystkie, oprócz pierwszych trzech zdjęć są z tego miasta.

To jeszcze Karfas i awangardowy śmietnik w tzw. centrum.

Po drodze do Pyrgi zatrzymaliśmy się w miejscu, którego nazwy nie pamiętam. Miał być tam zamek i nawet zaczęliśmy iść w jego stronę, ale okazało się, że to są jakieś niewielkie ruiny na sporej górze. Nie chcąc tracić zbyt dużej ilości czasu zrezygnowaliśmy. Samo miejsce charakteryzowało się sklepikami z ceramiką m.in. taką, jak na zdjęciu.

Tu ceramiczne miski. Przypominają mi okładkę pierwszej płyty The Music.

To już Pyrgi i obiecane wzory na budynkach.

Kto miał mniej wzorów, wywieszał pomidory.

A kto ich nie miał w ogóle, wywieszał jeszcze więcej pomidorów.

Kran. W tle jedna z Angielek, które będzie widać lepiej w następnej galerii.

Jeszcze raz wydrapywane obrazy.

A tu ktoś przesadził z wydrapywaniem.

Kościół z XII w.

Mostki między budynkami. Nie bardzo wiem do czego służą bo łączą ze sobą ściany.

Drzwi chyba jakiegoś fana Panathinaikosu. No bo raczej nie Celticu Glasgow. Wkrótce dalszy ciąg wycieczki.