Zdjęcia z Chios i nie tylko

4.VII-30.IX 2008

powrót na stronę główną

24.VII.2008 - wycieczka do Thymiana - część 1.

We wtorek rano, gdy mieliśmy wstawać do pracy, dostałem smsa od naszego szefa, że jest akurat lokalne święto i nikt nie pracuje. Postanowiliśmy więc pospać nieco dłużej a później wybraliśmy się do miasteczka nieco na południe od Karfas, przez które przejeżdżamy codziennie autobusem. Nazywa się Thymiana. Zrobiłem tam sporo zdjęć i starczy ich na dwuczęściową galerię. Druga część pojawi się najprawdopodobniej jutro a teraz zapraszam do pierwszej, zmotoryzowanej.

Zielony kolega czerwonego mercedesa z góry.

Takich luster jest tu wszędzie pełno. A to zdjęcie, jak widać po sposobie trzymania aparatu (aparatu Antka), wyszło sporym przypadkiem. Przy tej rozdzielczości za bardzo nie widać, ale odbijam się też w tym lustrze w tle.

A to jest chyba jedna z tych słynnych starożytnych greckich rzeźb.

Panie kierowniku, kiedy moja astra będzie gotowa?

Powinna być wieczorem, tylko wory rozwiezę.

No i kolega majster też musi coś rozwieźć.

Blat od stołu, dywan, butlę z tlenem i olbrzymią plastikową nakrętkę.

W okolicy stał też spychacz z napisem "Super Beton".

Było na nim ostrzeżenie przed gigantycznymi latającymi obrotowymi walizami a także porównanie wielkości kabiny spychacza z typowym Grekiem.

Wiadomości w gazecie po wypraniu stają się na powrót świeże.