Zdjęcia z Chios i nie tylko

4.VII-30.IX 2008

powrót na stronę główną

22.VIII.2008 - głównie koty

Po dłuższej przerwie kolejna galeria. Niewykluczone, że następne już nie będą takie fajne, bo tematyką tej są głównie koty.

Wita kot drewniany, ze sklepu z pamiątkami w Meście. Nie wiem gdzie ma czwartą nogę.

A to kot z Karfas. Jednego dnia pozwolił mi zrobić sobie z pięćdziesiąt zdjęć a innego uciekł, gdy tylko mnie zobaczył.

Ten mieszka w starej dzielnicy Chios. Na podwórku domu, gdzie zrobiłem to zdjęcie, było kotów z kilkanaście. Ale ten najbardziej chciał, żeby mu robić zdjęcia, co widać po pozie.

To jest akurat pies. W tle widać plażę w Emporios - tę z czarnymi kamieniami, chociaż akurat tutaj w ogóle tak nie wygląda.

Zestresowany kot z Mesty, mieszkający obok restauracji.

Jego kolega a może nawet rodzeństwo.

Psy na ulicy w Chios. Nie chce im się.

Również nie przemęczający się kot z małego portu w pobliżu akademika.

Kot z Pyrgi. Miejscowości z domami z obrazkami.

Ten kot jest akurat ceramiczny. Był tam, gdzie kolorowe miski w galerii 8.

Kot z restauracji w Meście, hipnotyzujący klientów w celu otrzymania ich jedzenia.

Podobnie działający kot z restauracji w Volisos (zachodnia część wyspy). O tyle miał szczęście, że jedzenie było bardzo średnie i chętnie się nim dzieliliśmy, w przeciwieństwie do tego w Meście. To już w zasadzie ostatnie zdjęcie mieszczące się w temacie koty i nie tylko. Następnego nie trzeba oglądać.

Człowiek-kot na plaży koło akademika. Ostrzegałem!