Zdjęcia z Chios i nie tylko

4.VII-30.IX 2008

powrót na stronę główną

14.VII.2008 - inauguracyjna galeria

Na początku chciałem zaznaczyć, że w zasadzie wszystkie zdjęcia, na których mnie nie ma, robiłem ja. Ale mogłem to zrobić jedynie dzięki uprzejmości Antka, który pożyczył mi na wyjazd swój aparat. W pierwszej galerii trochę różnych zdjęć bez konkretnego tematu przewodniego (oprócz takiego, że wszystkie są z wyjazdu). Dla zmęczonych i mniej uważnych: zdjęcia oglądamy przewijając w dół widok w przeglądarce.

Oczekiwanie na bagaż na lotnisku w Atenach.

Ulica biegnąca nabrzeżem portu w mieście Chios, które jest największym miastem na wyspie o tej samej nazwie. I chyba jedynym, które może naprawdę aspirować do miana "miasta".

Stolik stojący przy drodze z naszego miejsca zamieszkania (czyli ze studiosów Giorgosa) do "centrum" wiochy Karfas, gdzie aktualnie mieszkamy. To się zmieni od sierpnia - przeniesiemy się do akademików, co zdecydowanie poprawi stan naszych portfeli.

To jestem akurat ja, w czapce z H&M kupionej po mocno obniżonej cenie. A w tle widać plażę w Karfas. Zdjęcie autorstwa Konrada.

Niebieska ściana domu w najstarszej dzielnicy miasta Chios, pełnej zaułków i wąskich - nawet jak na standardy greckich miejscowości - uliczek.

Uliczka w tej samej dzielnicy. Zdjęć narobiłem tam sporo ale pewnie i tak wybierzemy się jeszcze raz w to miejsce, bo jest co fotografować.

Takie coś dziwnego na plaży obok elektrowni. Zdania są podzielone - Konrad twierdzi, że to reaktor atomowy a ja, że to kawałek pojazdu niezbadanej inteligentnej rasy z głębin morskich. Może ktoś wie, co to jest?

Pokrywa zardzewiałej beczki w porcie. Na dziś tyle, wkrótce więcej zdjęć.